Top

Pielgrzymki po Polsce

Dębniki

Nowy dom Karola Wojtyły po przeprowadzce z Wadowic znajdował się w Krakowie, a dokładniej w dzielnicy Dębniki. I do dziś można go oglądać.

Tyniecka 10

Po ukończeniu szkoły średniej młody Wojtyła przeprowadził się do Krakowa. Ojciec przyjechał tu razem z nim i zajmował się mieszkaniem, aby umożliwić Karolowi studiowanie. Wprowadzili się do domu rodzinnego Emilii Wojtyłowej (matka przyszłego papieża zmarła dziewięć lat wcześniej) przy ulicy Tynieckiej 10, aktualnie zamieszkiwanego przez jej brata. Wojtyłowie zajmowali dwa pokoje w przyziemiu. Na Dębnikach Karol mieszkał jeszcze po śmierci ojca, aż do 1944 roku, kiedy to odbyły się obłóczyny przyszłego papieża. Sześć lat spędzone przy Tynieckiej miało kolosalne znaczenie dla jego rozwoju duchowego.

Nauka

Podstawowym powodem przeprowadzki Karola Wojtyły do Krakowa było rozpoczęcie studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego wybór ukazywał pasje twórcze i chęć poznania teorii nauki o języku. Wojtyła mógł wybrać jednak każdy inny kierunek. Ukończona z bardzo dobrymi ocenami szkoła pozwalała dostać się na każde studia nawet bez wymaganych ówcześnie egzaminów wstępnych. Jego naukowe ścieżki prowadziły więc do budynku Collegium Novum przy Gołębiej 24. Zapowiadało się, że przez najbliższe lata codziennie będzie mijał Wawel w drodze na uczelnię…

Nie było mu jednak dane nawet zacząć drugiego roku studiów – 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali Polskę, a dwa miesiące później w czasie Sonderaktion Krakau aresztowano wszystkich przybyłych na ogólne zebranie do Collegium Novum wykładowców Uniwersytetu Jagiellońskiego i wywieziono do KL Sachsenhausen koło Berlina. Uniwersytet był zamknięty, trwały jednak zajęcia w ramach tajnych komplet.

Praca

Ze względu na zawieszenie oficjalnych studiów Karol Wojtyła rozpoczął pracę w Solvayu. Była to fabryka sody mieszcząca się południowej części Krakowa. Pierwszym zakładem, w którym pracował Wojtyła, był kamieniołom na Zakrzówku. Dziś jest to przepiękny park, oddalony zaledwie o dwa kilometry od Tynieckiej. Wkrótce młody inteligent zaczął pracować w głównym zakładzie Solvayu, w oczyszczalni wody w Borku Fałęckim. To drugie miejsce było już bardziej oddalone od domu, pieszo przejście na Białe Morza zajmowało około godzinę.

Solvay zajmowały obecny teren centrum handlowego „Zakopianka” i Białych Mórz, czyli wzgórz powstałych na skutek składowania odpadów zakładowych. Ich nazwa pochodzi od białego koloru hałd wapienia pozostałego po procesie produkcji. Do czasu funkcjonowania zakładu kilkadziesiąt hektarów terenu było zupełnie białych, a w wietrzne dni wiatr roznosił biały pył po okolicy.

Wkrótce Karol Wojtyła z przyjaciółmi założył także Teatr Rapsodyczny przy ulicy Komorowskiego 7. Wejście do domu do tej pory zdobi płaskorzeźba żubra. Był to niezwykle ważny etap w życiu przyszłego papieża, jednak jeszcze ważniejsze spotkanie nastąpiło na Dębnikach, dzielnicy, w której mieszkał.

Modlitwa

W lutym 1940 roku, w parafii św. Stanisława Kostki, Karol Wojtyła poznał Jana Tyranowskiego, samotnego krawca, który z wykształcenia był księgowym, postanowił kontynuować jednak pracę w zakładzie krawieckim ojca, aby mieć czas na modlitwę. Jan Tyranowski w pewnym momencie swojego życia doznał głębokiego nawrócenia i zaczął pełnić rolę świeckiego katechisty dla chłopaków związanych z salezjańską parafią. Wśród nich był tez Karol Wojtyła.

Tyranowski zapraszał kilkunastu młodych mężczyzn na wspólne spotkania w jego mieszkaniu przy Różanej 11. Modlili się, czytali i rozmawiali. Te spotkania był tak inspirujące, że 11 jego podopiecznych przyjęło święcenia kapłańskie! Dużo mówi się o lekturze św. Jana od Krzyża, która pomogła dokonać wyboru drogi życiowej Wojtyle. Książkę podsunął mu właśnie ten ubogi krawiec.

Niezwykła postać pokornego człowieka była znana na całych Dębnikach. W tej chwili toczy się nawet jego proces beatyfikacyjny, a papież Franciszek zaledwie trzy lata temu ogłosił go sługą bożym. Osoby związane z Tyranowskim zachęcają do modlitwy za jego pośrednictwem, bo przewodnik Wojtyły czeka na… cud! Oczywiście taki, w którym będzie mógł pośredniczyć. W czasie procedury beatyfikacyjnej potrzebne jest udokumentowanie cudu za wstawiennictwem sługi bożego, dlatego warto prosić o łaskę za jego wstawiennictwem.

Dębniki

Postać Jana Tyranowskiego na podstawie tego artykułu może wydawać się zupełnie epizodyczną w życiu Jana Pawła II, podobnie jak czas spędzony przy Tynieckiej. W zasadzie tak było – mężczyźni poznali się w 1940 roku, dwa lata później Wojtyła był już klerykiem, a w 1947 roku Tyranowski zmarł w wieku 46 lat. Jednak to nauka, praca, a przede wszystkim modlitwa, której uczył Wojtyłę także Tyranowski, ukształtowały go do pełnienia niezwykłej roli.

Z wykształcenia historyk, z powołania mąż i ojciec, w Misji Travel od stycznia 2019 roku. Pracuje w Krakowie, ale poznańskie biuro zna jak własną kieszeń. Lubi podróżować do krain na styku kultur: Pomorze, Śląsk, Galicja, Istria. W tekstach stara się znaleźć miejsce spotkania Boga z człowiekiem. W kuchni uznaje panowanie żony.

zostaw komentarze