Top

Pielgrzymki po Polsce

potrawy wigilijne

Potrawy wigilijne – czy wiecie co symbolizują poszczególne produkty? Czy tradycję można unowocześnić? Nasz artykuł pobudzi Was do refleksji nad zwyczajami związanymi z jedzeniem i zapewne spowoduje, że zgłodniejecie. Z przyjemnością ostrzegamy i zapraszamy do czytania!

Jak to kiedyś było?

Zwyczajowo mamy dwanaście potraw, z których każda ma swoją symbolikę i powinna się znaleźć na wigilijnym stole. Dlaczego 12? Bo tylu było apostołów – najbliższych uczniów Jezusa. W Polsce Wigilia powinna zaczynać się od „pierwszej gwiazdki na niebie” – zapewne nasuwa się tutaj skojarzenie z Gwiazdą Betlejemską – i słusznie. Pierwsza gwiazdka ma być przypomnieniem Gwiazdy Betlejemskiej, która zwiastowała narodziny Mesjasza. Kiedy przeniesiemy wzrok z nieba na stół, to zapewne zobaczymy 12 potraw – różnych – w zależności od regionu Polski, w którym się znajdujemy. Podobno należy wszystkich spróbować, aby w przyszłym roku towarzyszyło nam szczęście 😉

Siła tkwi w naturze

Wszystkie produkty, których używano podczas przygotowania wigilijnej kolacji, miały być darami natury i miały swoje symbole. Zgodnie z ludowymi wierzeniami grzyby kojarzono z siłą i zdrowiem, a ryby miały być symbolem Jezusa i życia. Sławny kompot z suszu (z gruszek, jabłek i śliwek) miał zapewnić długowieczność, miłość, zdrowie oraz odpędzać złe moce. Natomiast jeśli chodzi o mak, to zwiastował bogactwo, a piernik – dobrobyt. Chleb zaś był symbolem nowego życia i pomyślności w przyszłym roku.

Tradycyjne 12 potraw

Co powinno znaleźć się na wigilijnym stole według tradycji? Zdecydowanie karp! Czy to smażony, czy w galarecie albo w śmietanie – każda wersja pyszna, a wariantów karpia można podać całe mnóstwo. Kolejną propozycją będzie ryba po grecku z głównym bohaterem: dorszem, morszczukiem, miruną albo mintajem. I oczywiście śledzie w każdej postaci – pod pierzynką, marynowane, w warzywach, w śmietanie, z panierką. Z chlebem tworzą wyborną parę.

Jeśli chodzi o zupy, to popularnymi będą: czerwony barszcz z uszkami (najlepiej na zakwasie z buraków), intensywna zupa grzybowa, rybna lub migdałowa z cynamonem, rodzynkami i ryżem (ta ostatnia popularna na Śląsku). Oprócz uszek pewnie pojawią się także pierogi (z kapustą i grzybami, ruskie – zarówno w wersji gotowanej, jak i odsmażanej), krokiety lub gołąbki – w bezmięsnym wydaniu.

Podczas świątecznej uczty nie może zabraknąć sałatki jarzynowej – mocno warzywnej i majonezowej. Kolację umili nam pierwszy, słodki kompan: wspomniany wyżej kompot z suszonych owoców. Na słodko powinny pojawić się także kluski z makiem lub pszenica z makiem (kutia) – wszystko w towarzystwie miodu, cukru czy skórki z pomarańczy. Ponadto na stole zapewne znajdziemy racuchy z cukrem pudrem – zwykłe lub z jabłkami, a z ciast piernik, makowiec, sernik lub miodowiec. Na myśl o tych wszystkich pysznościach już zrobiłam się głodna.

Nowoczesność a tradycja

Współczesna Wigilia różni się od tej tradycyjnej. Często rezygnujemy z dwunastu dań na rzecz mniejszej ich ilości lub przygotowujemy bardziej zdrowe wersje tłustych i ciężkich potraw. Ponadto możemy znaleźć też pomysły i przepisy na unowocześnienie starodawnych wersji. I tak, zamiast klasycznego smażonego karpia, możemy zrobić karpia karmelizowanego w miodzie i goździkach, z piernikowym sosem i makaronem naleśnikowym.

Brzmi zachęcająco? Takie smaczki możecie znaleźć w programie – Jakubiak w sezonie: Wigilia. Takich produkcji jest sporo, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli lubicie zmiany, to zachęcamy do poszukania odpowiedniego przepisu. Spróbujcie zrobić nową wersję choć jednej, tradycyjnej potrawy i dajcie się zaskoczyć nowym smakiem. A jeżeli chcecie poznać więcej polskich tradycji bożonarodzeniowych, koniecznie sprawdźcie nasze pozostałe artykuły!

Zakochana w Jerozolimie, gruzińskiej kuchni i wędrówkach. Z Misją związana od ponad roku. Aktualnie godzi studia turystyczne z pracą, pisze artykuły i robi korekty tekstów. Kocha jedzenie i spotkania z przyjaciółmi. W życiu posługuje się dewizą Marka Twaina: „Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś”. Ekstrawertyczka o duszy włóczykija. Czerpie z życia garściami i nie usiedzi na miejscu.

zostaw komentarze